Marka osobista
Żeby klient znał Cię z imienia, zanim zadzwoni.
Strona odpowiada na pytanie „czy ta firma jest poważna”. Marka osobista odpowiada na pytanie „czy ufam temu człowiekowi”. W usługach, gdzie klient wpuszcza Cię do domu albo powierza Ci pieniądze, to drugie pytanie decyduje. To jest praca na miesiące i wymaga Twojego czasu, nie tylko moich.
Dla kogo
Dla właściciela, który sam jest twarzą firmy.
Tak, jeśli
- Fachowiec, specjalista, doradca: klient wybiera Ciebie, nie szyld
- Masz co pokazać: robotę, wiedzę, sposób pracy, zdanie na temat branży
- Jesteś gotowy pokazywać twarz i mówić własnym głosem, nie firmowym
- Masz 2–3 godziny tygodniowo przez minimum pół roku
Nie, jeśli
- Firma, w której klient nie ma kontaktu z właścicielem
- Nie chcesz pokazywać twarzy ani nagrywać się: to nie zadziała i lepiej nie zaczynać
- Szukasz czegoś, co „zrobi się samo” po wpłacie
- Potrzebujesz klientów w tym miesiącu: od tego jest reklama i wizytówka, nie marka
Co to znaczy
Bez żargonu: klient ma wiedzieć, kim jesteś, zanim zapyta o cenę.
Chodzi o to, żeby w Twoim mieście i Twojej branży ludzie mówili „zadzwoń do Marka, on się na tym zna”, zanim w ogóle zobaczą ofertę. Składa się na to kilka prostych rzeczy robionych regularnie: pokazujesz robotę, odpowiadasz na pytania, które i tak słyszysz co tydzień, mówisz, co o czymś myślisz. Ja układam, o czym i do kogo, przygotowuję materiał i pilnuję, żeby to szło co tydzień, a nie co kwartał.
Co wchodzi w zakres
Co robię ja, co robisz Ty.
Robię ja
- 01Ustalenie, o czym mówisz, do kogo i czym się różnisz: jedna strona, którą oboje znamy na pamięć
- 02Plan treści na miesiąc: tematy, format, dzień publikacji
- 03Profile w social mediach ustawione pod Ciebie: zdjęcie, opis, przypięte treści
- 04Zdjęcia i krótkie nagrania: sesja raz na kwartał, reszta z Twojego telefonu, ja montuję
- 05Teksty do wpisów na podstawie tego, co mi opowiesz, Twoim językiem
- 06Publikowanie i odpowiedzi: pilnuję regularności, Ty odpisujesz na komentarze, bo to musisz być Ty
- 07Podstrona o Tobie jako człowieku, nie tylko o firmie, i wizytówka Google z Twoją twarzą
- 08Raz w miesiącu: co poszło, co nie, co zmieniamy
Robisz Ty
- 30 minut rozmowy w tygodniu: opowiadasz, co się działo, ja robię z tego treści
- Zdjęcie albo nagranie z roboty, kiedy coś ciekawego się dzieje
- Odpowiedzi na komentarze i wiadomości własnymi słowami
- Zgoda na pokazywanie twarzy i mówienie we własnym imieniu
Czasu, twarzy i regularności. Bez tego nie zaczynamy. Mogę zrobić wszystko poza jednym: być Tobą. Jeśli nie znajdziesz 2–3 godzin w tygodniu przez minimum pół roku, treści będą sztuczne, a ludzie to widzą w sekundę. Wtedy lepiej wydać te pieniądze na reklamę. Mówię to na pierwszej rozmowie i wolę odmówić, niż brać pieniądze za coś, co nie ma szans zadziałać.
Jak to wygląda
Trzy etapy, potem rytm.
- 01
Rozmowa o sensie
Godzina. Czy to dla Ciebie, czy masz czas, czy jest o czym mówić. Jeśli nie, mówię to i proponuję, co zamiast tego.
- 02
Fundament
Pierwszy miesiąc: o czym, do kogo, jak. Profile, zdjęcia, pierwsza paczka treści, podstrona o Tobie.
- 03
Rytm
Co tydzień rozmowa i treści, co miesiąc podsumowanie. Po pół roku patrzymy, co się zmieniło: kto dzwoni, skąd, czy mówią „widziałem Pana”.
Ile to kosztuje
Zależy od trzech rzeczy. Mówię, od których.
Nie podam jednej kwoty, bo zakres naprawdę się różni, ale nie chowam się za „wyceną indywidualną”. Cena zależy od: ile kanałów prowadzimy (jeden czy trzy), ile treści w tygodniu (jedna czy cztery) i czy w cenie jest nagrywanie i montaż, czy tylko tekst i zdjęcia. Minimalny zakres zaczyna się od kwoty porównywalnej z pozycjonowaniem. Dokładną podaję po pierwszej rozmowie, na piśmie, razem z tym, co dokładnie dostajesz co miesiąc.
Kwota i zakres do ustalenia na rozmowie. Umowa na minimum sześć miesięcy, bo wcześniej nie ma czego oceniać.
- Nie obiecuję zasięgów, obserwujących ani liczby klientów. To zależy w większości od Ciebie i od tego, czy masz co pokazać.
- Nie wymyślam przykładów współpracy. Kiedy będą prawdziwe, pokażę je tutaj za zgodą tych osób.
- Nie sprzedaję tego komuś, kto tego nie chce. Jedno „nie” na rozmowie kończy temat i proponuję stronę albo wizytówkę.
Pierwszy krok to rozmowa, nie formularz.
Zadzwoń albo zostaw numer. Godzina rozmowy o tym, czy to w ogóle ma sens w Twoim przypadku. Jeśli nie ma, usłyszysz to ode mnie.